Poeci dla dzieci

Nasze babcie znały na pamięć całe strofki wierszy Stanisława Jachowicza – na przykład o chorym kotku czy swawolnym Tadeuszku. Ten XIX-wieczny społecznik napisał setki utworów dla najmłodszych, które miały bawić, a jednocześnie uczyć. Jak na tamte czasy przystało, były dość moralizatorskie, choć nie przyprawiały dzieci o palpitacje serca i nocne koszmary. Co innego wydany w 1845 r. zbiór wierszyków dla niegrzecznych dzieci autorstwa Heinricha Hoffmanna – tam dopiero krew lała się strumieniami (np. z uciętych paluszków Juleczka, który lubił je ssać), a trup ścielił się gęsto (w końcu “kto nie je zupy, ten umrzeć musi”). Aż trudno sobie wyobrazić, że w pierwotnym zamierzeniu był to świąteczny prezent dla synka autora!

Poeci do piór!

Na szczęście im bardziej na poważnie zaczęto zajmować się pedagogiką, tym bujniej zaczęła rozwijać się literatura dziecięca. Teraz z czystym sumieniem możemy wybrać książkowe prezenty dla dzieci. Póki uginają się od klasyki: to przede wszystkim świetna zabawa z wierszami Juliana Tuwima czy Jana Brzechwy. Kto z nas nie jechał “Lokomotywą”, nie słuchał “Ptasiego Radia”, nie łobuzował z Murzynkiem Bambo, nie podróżował po wyspach Bergamutach, nie zastanawiał się, “Jak rozmawiać trzeba z psem” i w pocie czoła nie wyciągał “Rzepki”? Morał owszem, jest – jak to w utworach dla dzieci – ale nie nachalny, a pewne postaci czy powiedzonka przeszły do polszczyzny.

O tygrysach i kałużystach

Poezją dziecięcą zajęły się również utalentowane poetki. Wanda Chotomska podążała za dziecięcą wyobraźnią, odpowiadając z humorem na wszelkie denerwujące pytania trzy- czy czterolatków. Skąd się biorą dziury w serze? Po co krowie rogi na głowie? Dlaczego cielę ogonem miele? Co by było, gdyby tygrysy jadły irysy? Odpowiedzi was zaskoczą! A znacie Rupaki? To stworzonka wymyślone przez Danutę Wawiłow dla córki i syna. Wyobraźnia autorki, prowadzącej dla młodzieży Klub Ludzi Artystycznie Niewyżytych, zabiera dzieci w bajkowe krainy, pozwala im swobodnie bawić się w kałużach i marzyć o czekoladzie. A morały? Cóż, czasem nauka dostaje się dorosłym – na przykład w wierszu “Szybko”.

Dobrych książek dla dzieci nie brakuje. Szukając prezentów, wystarczy zajrzeć na półkę księgarni – jeśli razem z autorem podążamy śladem opowieści i chichoczemy pod nosem z opisanej intrygi, a język i rymy są przyjemne dla ucha, to znak, że najwyższa pora umieścić lekturę w dziecięcej biblioteczce.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com